Aktualności

Spotkanie 65+ – Seniorzy chcą się spotykać

Wiek 65+ był przepustką na spotkanie, które odbyło się w nowiutkiej sali wiejskiej w poniedziałek 18 listopada. Przybyło na nie aż pięćdziesiąt pięć osób.

– We wsi organizujemy mnóstwo imprez, ale przeważnie są one skierowanie do dzieci, młodzieży i nieco młodszych dorosłych – mówi Elżbieta Felusiak, sołtys i prezes Stowarzyszenia Miłośników Lasowic Wielkich. – Pomyśleliśmy,
że warto zrobić coś tylko dla seniorów.

Jak zaplanowali, tak zrobili. Odzew był bardzo duży.

– Rozdaliśmy osiemdziesiąt pięć zaproszeń, a na spotkanie przyszło pięćdziesiąt pięć osób, co uważam za sukces
i dowód na to, że to był strzał w dziesiątkę – wyjaśnia pani sołtys. – Imprezę sfinansowaliśmy z funduszu sołeckiego. Aby połączyć przyjemne z pożytecznym, na spotkanie zostali zaproszeni mundurowi z Komendy Powiatowej Policji
w Kluczborku – Tatiana Głuszko, Waldemar Ostrowski i Mariusz Chmielewski oraz lekarz Maria Masztalerz. Zaproszenie przyjęli też zastępca wójta Krzysztof Lech, radny powiatowy Paweł Prochota, radny gminny Jerzy Lipiński, pastor Ryszard Pieron oraz ksiądz Andrzej Simon.

– Chcemy przypomnieć zasady, dzięki którym senior będzie bezpieczny na drodze i w domu – tłumaczy Waldemar Ostrowski. – Niestety, piesi, rowerzyści i motorowerzyści są na drogach najsłabszymi uczestnikami ruchu. Nie mają kasków, poduszek powietrznych i pasów bezpieczeństwa, nic ich nie chroni. Wieczory i nieoświetlone drogi,
to szczególnie niekorzystna pora. Pieszy czy rowerzysta jest wówczas prawie niewidoczny. Kierowca auta jest w stanie zobaczyć go dopiero z trzydziestu czterdziestu metrów. Niewiele już wówczas można zrobić. Nawet najmniejszy odblask na ubraniu czy butach powoduje, że taki uczestnik ruchu jest już widoczny ze 150 – 200 metrów.

– Piesi i rowerzyści nieczęsto zdają sobie z tego sprawę – wyjaśnia Waldemar Ostrowski.
– Nawet kiedy jechaliśmy na dzisiejsze spotkanie, mijaliśmyczterech rowerzystów i tylko jeden miał oświetlenie. Pozostałych trzech zostało pouczonych. Natomiast Tatiana Głuszko ostrzegała seniorów przed oszustami, którzy wyłudzają pieniądze podając się za wnuczka w tarapatach albo kradną wchodząc do domów swych ofiar jako pracownicy opieki społecznej, gazowni, a nawet Caritas.

– Jeśli mamy podejrzenia, że osoba nie jest tą, za którą się podaje, dzwońmy natychmiast na policję – radzi policjantka. – W ten sposób możemy uchronić oszczędności swojego życia przed złodziejami.

Lekarz Maria Mastalerz zabrała głos: zwróciła się do zebranych , aby nie bali się wzywać pogotowia w nagłych przypadkach. Aby mieli zapisany numer do pogotowia bo najczęściej go nie znają dzwonią najpierw do ośrodka
o podanie numeru.

Po sprawach praktycznych, przyszedł czas na ucztę dla ducha, którym zebranym zapewnili poetka Agnieszka Chrobot oraz wokaliści Małgorzata Pasznicka i Mariusz Buczek.

– Cieszymy się, że ktoś wreszcie pomyślał o seniorach – mówią Maria Kaliciak i Krystyna Syniawa. – My też mamy prawa do spotkań, relaksu i oddechu od codzienności. I miałyśmy wreszcie pretekst, by przyjść i zobaczyć naszą nową salę. Robi wrażenie.

– Takie spotkanie to wyśmienita idea – przyznaje Zofia Maciejewska, która przyszła z mężem Stanisławem i mamą Teresą Szczęch. – Piętnaście lat mieszkamy w Lasowicach. Przeprowadziliśmy się tu z Gliwic. Ale dotąd nie było okazji zintegrować się z wioską. Takie przedsięwzięcia sprzyjają wzajemnemu poznaniu. Jeśli tylko będą kontynuowane, będziemy z nich korzystać.

Organizatorzy – rada sołecka i stowarzyszenie, wspierani przez nauczycieli – zadbali o to, by nikt z zebranych z sił nie opadł. W rolę kelnerek wcieliły się uczennice lasowickiego gimnazjum i licealistki.

Tekst Milena Zatylna

Facebook